• Wpisów:27
  • Średnio co: 88 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 23:15
  • Licznik odwiedzin:6 839 / 2466 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Poważne problemy.
Poważne zamiary.
Poważne myśli.
Poważne decyzje.

Oby do środy i potem piątku
i oby było wszystko jak należy.
W sobote niech wali się świat
ale i tak zamierzam upić się ze szczęścia
i wyglądać rano jak mała świnka rozetka.

[musiałam sobie gdzieś wylać troche życiowych smutów i pochwalić się ładnym bukietem jaki dostałam od mojego Łukasza <3 ]
 

 
Potrzebuje złotej rybki, która spełni moich 5 życzeń. Na już! Na teraz!
O okrutny losie, stoję w miejscu i zapadam się pod tym gnojem.
 

 
Dopiłam kawę i mogę zacząć się ogarniać do wyjścia z moim lubym na swojskie wino w ostatnich promieniach słońca dnia dzisiejszego. Do tego papieros i kompletny relaks.
Jutro małe przyjemności w sklepach, gdy panowie będą walczyć z mieszkaniem.
[Pościągałam miliony zdjęć z internetu z inspiracjami na wnętrza mieszkanka. Szaleństwo kompletne, bo chyba będziemy musieli wybudować jednak dom by pomieścić tyle ładnych mebelków i różnych ozdób jakie czyhają w sklepach internetowych!]
 

 
Nie wiem o co chodzi w tym roku ale gdy tylko trawa przebiła się lekko spod śniegu to naraz 80% moich znajomych [obie płcie] oświadczyło, że się odchudza. To jakaś moda ja się pytam?!
Fakt, niektórzy podejmując tą decyzje nie mieli świadomości, że jest to jedna z ich najtrafniejszych decyzji.
Jestem strasznie zła na te wszystkie odchudzające się osoby, bo przez to zauważyłam że i mi jakaś mała dietka i ćwiczonka by się przydały. O zgrozo! >
  • awatar patryk wojtysiak 0rh-: 30 na karku..
  • awatar riot: @Lady Mona: ale chyba w tym roku w moim miasteczku to wyjątkowe boom! I przy tych osobach ja też popadam w ten szalony wir :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jutro zamierzam spędzić bardzo artystyczno-kreatywnie dzień. Mam nadzieje, że mój dzisiejszy zapał nie będzie słomiany jak to często bywa.

Teraz czas na miętową herbatę przed snem.
  • awatar Gość: Kłosy się bardzo łatwo plecie ;)
  • awatar RosaNegra: Świetny blog, zapraszam do mnie:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dawno mnie tu nie było.bla bla bla
Ale zaglądałam do kilku pingerowiczek i pingerowiczów na bieżąco
Jakoś ciężko mi prowadzić coś skrupulatnie.

Ogółem to pogoda do dupy.. chociaż może to dobrze, bo tyle dni upałów trochę mnie wymęczyło. Dziś planuje zasadzić w doniczce zombiaka Elvisa.
No ogółem to remont dalej trwa. Hah. Koniec wywodów na chwile obecną.

Jakiś zrzut:
 

 
Bez ekscesów dnia dzisiejszego. Idę spać! Jutro idziemy na urodziny, więc potrzeba mi dobrej formy!


 

 
13 i 14 luty spędziliśmy bardzo miło. Obydwa święta uczciliśmy dobrą kolacją i ciastem. Alkohol polał się dopiero w walentynki
Zrobiłam najbardziej niespodziewaną niespodziankę i dzięki temu mamy piękne białe mebelki do sypialni <3!
Było miło i w ogóle lovelove!

Dziś wybraliśmy meble do kuchni i wymyśliliśmy do niej blat z krzesłami barowymi. No zobaczymy.


Zauważyłam ostatnio, że coraz częściej i coraz więcej ludzi doprowadza mnie do małych irytacji. Nie chce mi się nawet w ich obecności gęby otwierać, bo nie widzę głębszego sensu dyskutować z kimś na siłę. To zabawne, bo wiem jaka ja sama potrafię byś wkurwiająca. Ale co tam!
Postawcie mi na stół jakiegoś dobrego drinka i włączcie dobry film od dam wam żyć w spokoju bez mojej ironii.

Ostatnio z Łukaszem siedzimy w temacie Piratów z Karaibów więc niech będą takie zdjęcia:




A tu mały początek, który zaczeliśmy na słodko:

 

 
Wybrałam się na przegląd kosmetycznych i jak zwykle w tym zapiździałym mieście nie ma tego co szukam. Jutro mam obiecany wyjazd do galerii, wiec może tam uda mi się coś upolować nie tylko z kosmetyków. Przy okazji pozbieramy pare katalogów z meblami, bo namiętnie oblicza się miejsce w kuchni pod meble.

Teraz zapowiada się spokojny wieczór pod kocem przy filmie z moim lubym. I ziemniaczano serowymi chrupkami.ha!
Bez żadnych ekscesów.


Jutro zabieram się za malowanie regipsu unigruntem, bo mojemu lubemu wymarzył się obraz na czymś tak dziwnym i głupim jak regips. Niech będzie



 

 
Nie mam czasu by porobić jakieś zdjęcia. Nawet takich byle jakich.
Remont dalej trwa. Wolno ale do przodu idzie. Sypialnia i domowa pracownia już redi! Kibelek to kwestia dwóch dni. Teraz mieliśmy się zająć salonem ale jednak zabieramy się za kuchnie, ze wzgledu na praktyczność podczas remontu. Salon i tak zawalony jest starymi obrazami, porcelaną i kryształami. Do tego mnóstwo firanek, obrusów i kompletów pościeli. Większa połowa z tych rzeczy się gdzieś rozpłynie ale najpierw muszę zrobić selekcje.

Teraz czas na odcinek Dextera przy cieplej herbacie.



  • awatar riot: @drillerkiller: Ja tez! W Anglii na pchlim targu dorwałam sama taką jedną doslownie za marne grosze. W sam raz do mojej kuchni :D Jak bedzie chwile czasu to cykne foto i pokarze :D
  • awatar drillerkiller: kocham takie stare reklamy :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mój przyszły mąż nie powinien przeczytać tego wpisu.
Przeleciała mi przez myśl o przyszłości. Dokładnie to o mojej roli jako pani domu, gosposia, kura domowa.. nie wiem jakie są jeszcze określenia. Zapewne będę nietuzinkową osobą pełniącą tą rolę. Nie przypiszę się do żadnego określenia.
Widnieją różne możliwości wizerunku kobiety pełniącej obowiązki domowe.

Np piękna urocza kobieta, która jest po to by pięknie wyglądać przy mężczyźnie. Która stwarza pozory idealnej rodziny z reklamy. Szyk i elegancja mrożą krew w ciele znajomych. Kobieta jedynie wydająca pieniądze, której mąż nigdy nie ma prawa odmówić.


Żona, która z księżniczki zmieniła się w niewolnika swoich marzeń. Która wpadła w rzeczywistość jak Alicja do Krainy czarów albo prościej.. jak śliwka w kompot.


Kobieta nerwowa. Która w swoich różowym domku z pieknymi kwiatkami w ogródku za białym płotem przeprowadza prawdziwą rzeź psychiczną na rodzinie i zwierzętach. Kobieta której sam diabeł słodko szepcze co ma robić.


Rośnie imponująca liczba kobiet tak zwanych 'tu i tam'. Dobrze wykorzystują nieobecność męża i dzieci jak i swoje wypady 'do kosmetyczki'


Kobieta która z bycia idealną żoną, matką i kochanką wpadła w prawdziwą depresje i zaczęła wciągać kreski mniej wiecej tak obszerne jak ta poniżej.


Wiele mężczyzn trafia na kobiety standardowe. Piękna żona, która lubi gotować i do tego wyglądać przy tym ładnie i wręcz czasem kusząco, która zawsze dba o porządek i domowe ciepło z czasem zmienia się w zołzę, która wkłada stary szeroki fartuch na dresy i która tyje do tego stopnia, że woli spać sama w osobnym pokoju na osobnym łóżku. Odnotowano brak pociągu seksualnego.


Istnieją nadal żony szalone. Które z wiekiem mają ochotę na coraz większe przygody i łamanie barier to ich codzienne zajęcie


Pewien nieszczęśliwiec może trafić na żonę, która w 4 rocznice ucieknie z kochanką wystawiając mu 'faka'


Istnieją żony bałaganiary. Ale mimo iż potrafią przypalić wodę to i tak są kochane przez mężów. Zawsze wyglądają dobrze i każdy ich grzeszek zostaje wybaczony. Manipulacja słodkimi oczami wkracza na perfekcyjne umiejętności.


Są też żony prawie idealne. Piorą, gotują, sprzątają wyglądając zawsze idealnie. Kochają swoją rodzinę i nigdy nie żalą się swoim koleżanką. Koledzy męża zawsze spoglądają kątem oka na ich tyłki miewając przy tym wybujałe 30sekundowe myśli/


Są też żony idealne.


Jest jeszcze wiele rodzajów żon ale nie chce mi się już nad tym głowić. Ja zapewne dostanę kilka cech z różnych 'kategorii'.
Ważne by mój przyszły mąż pomagał mi w obowiązkach domowych, bo inaczej nici z seksu! Interia kiedyś przemówiła: 'wypoczęta kobieta to skarb w łóżku dla rozpalonych mężczyzn' i tu bynajmniej nie chodzi o mężczyzn mających stan podgorączkowy przy zbliżającej się grypie.
  • awatar riot: @Katarzyna II: żeby nią być musiałabym skończyć podjadać, by zachować zgrabną sylwetkę i ubierać tą ładną bieliznę do np wieszania prania :D
  • awatar riot: @Rita_: haha! ja mam nadzieje dostać pare cech od kobiet które słodką manipulacje mają w małym paluszku :D
  • awatar Rita_: jezu a jaką ja bede? szaloną, gotującą, czasem sprzątającą :D byle nie tą co chodzi "do kosmetyczki" i wciąga gigantyczne krechy :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Rozglądając się za meblami i różnymi pomysłami z ich ustawieniem i doborem kolorów natknęłam się na creepy okazy:


1
2
3

4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
  • awatar BlackyX: szafka na 7 zdjęciu, genialna!!
  • awatar Rita_: piękne wszystko!!! regał trumna a na nim moje ksiazeczki !!!
  • awatar riot: @drillerkiller: też mi od razu wpadła w oko :D Szkieletowe łapki też bym chętnie do kuchni zgarnęła :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Oglądając stare zdjęcia wspomniało mi się o nieograniczonej możliwości bycia. O bez limitowej ilości godzin rozmów. I o kilku słowach które wypierdalały mnie prosto w chmury.
Dziś ponoć jest lepiej.

A w mieszkaniu wygląda już o krok lepiej. Sypialnia nabrała troszkę uroku. Teraz na taki kroczek czeka nasze domowe biuro. Uśmiecham się sama do siebie i cieszę się, bo znam najlepszą 'złotą rączke' pod słońcem!


A dziś mam wolne od wszystkiego i oddaję się namiętnie grze Plants vs. Zombies ha!
 

 
Chyba mnie pojebało robić to wszystko. Ale sprawia mi to ogromną frajdę. Nawet jeżeli w podzięce dostanę tylko wystawioną do pocałowania dupe.
 

 
Kolory ścian piękne! Fioletowa sypialnia Z białymi meblami i jasnymi panelami będzie prezentować się idealnie!
Dam jakieś zdjęcia po skończeniu. Mimo, że nikt tu raczej nie zagląda i w ogole to i tak dam i i tak będę pisać.ha!

Muszę kupić kolorowe papiery, by okleić pare pudełek. I muszę spisywać na bieżąco moje pomysły zdjęciowe, rysunkowe, mieszkaniowe i w ogole. I muszę zrobić zdjęcia mi i mojemu lubemu na pirackie portrety do sypialni
 

 
Wczoraj mialam na maxa spaprany dzień ale dziś wstając z łóżka od razu poleciałam zrobić sobie moją ulubioną kawę i myślę, że z tym akcentem dzisiejszy dzień będzie całkiem miły.
Malujemy dziś naszą sypialnię i jestem podkręcona, bo mam w głowie pewne plany.

Powinnam chyba mieć jakiś czarny notesik, by czysto i klarowanie widniały nazwiska moich małych wrogów i gównianych przyjaciół. Nie zostałaby pewnie zapisana nawet jedna cała kartka ale to nie zmienia faktu, że parę osób mogłoby przypadkowo zniknąć. Definicja 'mieć wyjebane na wszystko' już mnie znudziła. Teraz nadszedł czas nienawiści i braku litości <hahahaha> <śmiech szatana> xD xD

Jeden ciekawy pomysł, który kiedyś sama wypróbuję
 

 
Dajcie mi zastrzyk ambicji i siły, a zdziałam dużo!
  • awatar KUP CIUSZEK ^ ^: yourshop.pinger.pl/ Sprzedaje modne i tanie ubrania. Może znajdziesz coś dla siebie? Przepraszam za spam .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mam tak ambitne plany w mało ambitnej sprawie, że aż sama sie sobie dziwie. Ogółem chciałabym wszystko JUŻ JUŻ! Niestety wszystko tak wolno idzie, że zdążę obejrzeć powtórki Mody na sukces z przed co najmniej 4 lat.

Wyczyściłam ostatnio wszystkie srebrne sztućce [te małe i duże]. Potrzeba mi jeszcze do kuchni łopatek do przewracania szamy gdyż przyszły moje nowe patelnie z Orlenu za punkty, razem z nową mikrofalą. Jaram się tym jak głupia i mam ochotę zrobić chociaż jajecznice a pomyśleć by, że jeszcze z dwa lata temu nie zawracałam sobie głowy akcesoriami kuchennymi.

Tak czy siak nadal jestem w superMłodąHot kobietą i przetrzepuje allegro i sklepy internetowe w posikiwaniu czegoś dla siebie na zbliżającą się wiosnę! I postanowiłam sama zrobić swój projekt na dziarę. Chyba, że wyjdzie brzydko...wtedy zwrócę się do Skazy.
[notka totalnie z dupy ale to przez niedziele, która jak zwykle nie różni się od innych niedziel i mam minę jak znudzony spaniem mops]


Floria Sigismondi:
 

 
No to jutro wyprosiłam sobie wieczór z horrorem, pizzą, czekoladą pistacjową i popkornem. Czyli mamy wolne od remontu i będziemy się rozleniwiać.

Wczorajsza impreza była całkiem dobra.
Magiczna szafa z kostiumami przeróżnymi została otwarta i przez to do monopolu przyszedł ruski żołnierz z amerykańskim akcentem.hah!
Jako iż nie mam głosu i bolą mnie płuca od kaszlu to pozwoliłam sobie na słodką chwile i pochłaniam budyń z tonami kakao. Jest po 24 czyli pójdzie w boczki jak cholera ;D

pare zdjęc znalezionych przypadkowo w necie i zapisanych
 

 
Nigdy nie będę chyba dobrą panią domu i nie będę miała oporów by podać herbatę z cyjankiem w dawce śmiertelnej.
 

 
Jest przed 22, siedzę przed kompem z ciepła herbatą i przeglądam przepisy na dobre i ładne ciasta, desery i przystawki. Wolę wtopić się w ciepły biały krem bitej śmietany niż całą resztę.
Znalazłam dziś sprzęt po babci do lukrowania i ozdabiania bitą śmietaną i różnymi pysznymi kremami ciasta, desery i inne pyszności. Sprzęt wygląda strasznie i bez wątpienia pasowałby idealnie w rękach Pani Lovett. Muszę gdzieś wyczaić jakiś sklep z ozdobami cukierniczymi, bo na allegro chyba nie opłaca mi się zamawiać takich rzeczy. Żałuję, że w Purple Heart nie zaopatrzyłam się w parę małych słoiczków różnokolorowych kształtów ozdóbek do ciast.
Mam za to ładne długie łyżki do koktajli i dużo porcelanowych cudeniek, które odziedziczyłam razem z mieszkaniem. Postaram się coś cyknąć aparatem ale to nie w najbliższych dniach, bo cały zapał, czas pochłania remont mieszkania.

Kończę, wrzucam pare zdjęć i dalej zagłębiam się w świat bomb kalorycznych.
 

 
Po co komu to święto? Miałam jechać dziś wybierać panele i kafelki, a siedze w domu i oglądam najnudniejsze rzeczy świata w tv. Nawet po karton nie mam gdzie iść, by popakować rzeczy które muszę przewieźć.
Pocieszam się tylko masłem do ciała, które ostatnio dostałam i które pachnie cudnie.

Od wczoraj myślę nad nową dziarą i poprawką tego co już posiadam.
Nuda ogarnia moje ciało i utrudnia mi nawet wyjście do kuchni po sok, wiec myślę, że poszukam jakiegoś dobrego przepisu na ciasto, które upiekę na cześć zakończenia remontu trzech pokoi <łuhu>
 

 
Dzień zaczął się od kanapki z serem i ogórkiem.
Poszukiwania na allegro jakiś ciuchów zakończyły się niepowodzeniem. Będę musiała wybrać się do galerii. Mam niesamowitą potrzebę kupna czegoś do ubrania. Potrzebuję świeżości w w szafie... chociaż szafy też potrzebuję! Chce tyle rzeczy a stoję w małej kupie gówna.
Myślę, że lipiec dobrze by mi zrobił!

Wkręciłam się niedawno w Dextera. Nie lubię seriali. Żadnych ale Dexter dziwnym trafem wdarł się w moje serce i śledzę jego losy. Boję się tylko takiej tematyki filmów i seriali w środowisku dosyć młodszym ode mnie, bo przyzwyczajanie dzieci do śmierci obrazem rozkoszy i pomocy jest chyba niezbyt dobrym pomysłem. Ahoj mordercy!
 

 
Posylwestrowe zakwasy na rękach i nogach są niemiłosierne. Ale zapomniałam o bólu oglądając zdjęcia ze wczoraj. Nasza magiczna szafa jednak została otwarta i kostiumy klauna,jakiś mnichów i takie tam poszły w ruch
Z poranka wczesnego pamiętam tylko choinki na bokserkach Łukasza i brak jakiegokolwiek picia.

Jutro w planach mamy pare śmiesznych zdjęć w ramach nudy,a potem dalej będzie toczyc sie remont.
 

 
Dziś czułam się jak Ty Pennington z Extreme Makeover! Brakowało mi tylko tego megafonu ,który tam jest potrzebny jak w rosole banany. Ale daliśmy rade i dzieki temu jutro moge sie spokojnie upić i spać w czystym łóżku. A tak serio to nie moge się bardzo upić, bo impreza u nas wiec pilnuje dobytku. Dobrze ze jedzeniem sie podzieliliśmy, bo w innym wypadku upadłabym na nos.

Myślałam, że pinger będzie tylko dla mnie i moich internetowych znajomych, którzy są zaskakujący i niesamowici. Nie pisze nic złego.. chodzi o to, że można tu kreować wszystko. Humory, nawyki, wady, zalety i takie tam. Ja dla pingerowego świata też jestem całkowicie obcym stworzeniem, który zostanie zaakceptowane alboooooo... nie.

Jako, że juto nie będe miała czasu to już teraz życzę wszystkim udanych jutrzejszych imprez.
Do zobaczenia za rok!
  • awatar Gość: też życze miłej zabawy. chyba ogólem sie znamy :>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Przedsylwestrowy szał a ja z Łukaszem siedzimy po kostki w tynku. Z jednej strony to jest urocze (<durna mina>, bo to NASZE mieszkanie, pierwszy remont, bla bla bla! A z drugiej strony jest to mega przewalona opcja, którą rzygam cichutko po kątach.
Ja czekam na ustawianie mebli i układanie rzeczy na półkach <3

Nie mam jakoś weny na opisywanie stanów emocjonalnych moich sąsiadów i swoich życiowych problemów, bo jak na razie mój mózg pracuje nad obmyślaniem remontu, a mój żołądek pracuje nad strawieniem tynku ze ścian, który sypał mi się przy gładzeniu nawet do majtek

[nie ogarniam się tu jeszcze chyba]
 

 
Bez przedstawiania się i zbędnych czułości.
Świąteczne rozkosze się kończą, a od jutra zaczynają się remontowe rozkosze. Moja radość sięga chmur!

Zdjęcie z serii 'czasoumilaczy' w Brighton po pracy w oczekiwaniu na lubego.
  • awatar Pela: Zapraszam na mojego bloga dodałam nowe zdjęcia, które mogą ci się spodobać lub zainspirować ;)
  • awatar incognito: chodzi o aparat :)
  • awatar Gość: czasoumilacze smaczne :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›